W Biedronce możecie obecnie zakupić prześliczne kubeczki porcelanowe w cenie 5.99 zł za sztukę. Polecam :)
11 października 2016
2 października 2016
Zatrzymując czas #11
Kilka fotografii z wczorajszego dnia.
Pogoda była cudowna!
Przy okazji udało mi się zrobić kilka zdjęć moich psiaków.
Pięknie mi dziewczynki zapozowały :)
Miłego weekendu :)
29 września 2016
Zatrzymując czas #10
Takie urocze towarzystwo mam na stawie.
Przylatują co roku.
I co roku cieszą mnie swoją obecnością tak samo :)
9 września 2016
DIY -> Wazon z butelki po winie
W bardzo łatwy sposób możemy wykorzystać stare butelki po trunkach, które przy odrobinie fantazji oraz małego nakładu finansowego możemy przemienić w nasze osobiste dzieło sztuki.
Jakiś czas temu znalazłam w domu starą butelkę po winie. Bardzo spodobał mi się jej kształt.
Miałam próbkę farby w kolorze miętowym, którą będzie pomalowany mój pokój, tak więc wazon idealnie wpasuje się kolorystycznie.
Butelka została pomalowana trzykrotnie. Dość długo zastanawiałam się jak ją ozdobić. Początkowo w planach miałam namalowanie białych kropek.
Jednak gdy odwiedziłam pasmanterię i ujrzałam dekoracyjną taśmę z materiału w różyczki postanowiłam nią ozdobić wazon.
Zwieńczeniem stała się biała kokardka.
Gdy wykonamy coś sami idealnie wpasuje się to w klimat naszych pomieszczeń. Nieraz ciężko jest kupić coś pasującego do naszego mieszkania. Warto więc zrobić coś samemu i mieć satysfakcję z tego, że zostało to zrobione przez nas samych :)
Pozdrawiam.
DIY -> Łapacz snów
Łapacz snów był kiedyś amuletem niektórych plemion Indian z Ameryki Północnej.
Obecnie pełni funkcję dekoracyjną oraz przynoszącą szczęście. Rodzice często wieszają łapacz snów nad łóżkami swoich pociech.
Według wierzeń niektórych plemion sny, które nawiedzały domowników musiały przejść przez amulet. Gęsta sień miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać te złe. Ginęły one wraz z pierwszymi promieniami Słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórkach.
Zawsze pożądałam łapacza snów i marzyłam o nim. Widząc go zawsze chciałam go kupić, jednak przeważnie odstraszała mnie cena, która była dość wysoka.
Postanowiłam więc zrobić go sama. Udałam się do pasmanterii po tasiemki, włoczki, mini różyczki i przystąpiłam do pracy.
Obręcz zrobiłam z okrągłego pojemniczka. Obcięłam po prostu dół i pozostał mi okrąg.
Taką obręcz obklejamy dekoracyjną taśmą z materiału lub po prostu owijamy tasiemką. Ja wykorzystałam obie te metody, ponieważ wykonałam dwa łapacze snów.
Gęstą sieć wewnątrz okręgu robimy z poniższego schematu ;)
Powiem Wam tak szczerze, że ja do tej pory nie rozgryzłam jeszcze do końca tego schematu i sieć nie wychodzi mi tak idealna jak na powyższym schemacie, jednak bardzo się zawsze staram, a i tak gdzieś ta włoczka nie tak się zaplecie...
Wplotłam w całość mini różyczki. I od spodu podkleiłam je do włóczki klejem kropelka. Możecie zastąpić ja również koralikami lub cekinami.
Gdy okrąg jest już gotowy przycinamy tasiemki. Ich długość zależy od Was.
Przywiązujemy je na dole okręgu.
Moje łapacze snów posiadają jedynie tasiemki, ale marzą mi się jeszcze piórka. Jednak nie mogłam znaleźć ich nigdzie w sklepie... Gdy tylko je znajdę od razu je zamocuje :)
Czy posiadacie łapacz snów?
A może zamierzacie zrobić go sami? Tak jak ja.
Pozdrawiam.
18 sierpnia 2016
Ziaja -> Sopot Sun -> Żel łagodzący po opalaniu -> Kompres łagodzący
Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że to dla mnie kosmetyk nr 1 tegorocznych wakacji :)
Pomógł mi niesamowicie. Podczas mojego pobytu na Mazurach bardzo pięknie się... przypiekłam... Bolało strasznie, piekło...
Na ratunek przyszła mi Ziaja! Tylko ten kompres pomógł mi przetrwać noce i spokojnie spać. On na prawdę działa. Łagodzi podrażnioną skórę i przynosi ulgę, ponieważ przyjemnie chłodzi.
Nie wiem co bym bez tego kosmetyku zrobiła. Wolę nie myśleć...
Bardzo go Wam polecam!
Batiste -> Suchy szampon
Recenzja na temat tego kosmetyku nie będzie zbytnio obszerna, ponieważ chyba wszyscy go znają, a większość z Was używa.
Początkowo podchodziłam do niego sceptycznie. Zawsze tak mam gdy coś jest niesamowicie zachwalane, to ja wtedy jakoś tak dziwnie trzymam się od tego z daleka. Jednak w końcu nadszedł czas, że suchy szampon musiał znaleźć się w mojej kosmetyczce ze względu wyjazdu na wakacje. Jednak jak się później okazało nie był mi on tam potrzebny ;)
Wypróbowałam go kilka razy w domu i... jestem z niego bardzo zadowolona. Oczywiście wiadomo, że takie mycie włosów, nie zastąpi nam prawdziwego szamponu i wody, jednak w wyjątkowych sytuacjach jest jak najbardziej potrzebny i spisuje się na medal.
Odświeża naszą czuprynę, unosi ją u nasady i od razu wygląda się lepiej, bardziej świeżo :)
Jeśli jeszcze jakaś osóbka uchowała się i nie wypróbowała tego kosmetyku, to gorąco go Wam polecam. Nie zawiedziecie się. Przynajmniej ja się nie zawiodłam :)
Pozdrawiam.
17 sierpnia 2016
Bania Agafii -> Naturalne czarne mydło syberyjskie do ciała i włosów
Miałam wersję kwiatową, a teraz przyszedł czas na syberyjskie czarne mydło, które pachnie obłędnie!
Ma ono postać żelu i już niewielka jego ilość wystarcza do umycia całego ciała. Fajnie się pieni, chociaż jest naturalne, a jak wiadomo te kosmetyki nie pienią się tak jak te z chemicznymi składnikami.
Nawilża, co jest dla mnie bardzo ważne. Używam go również zamiast pianki, żelu do golenia. Również w tej roli sprawdza się idealnie!
Nie używałam go do mycia włosów, a również takie zastosowanie posiada.
Mydło jest niesamowicie wydajne, posiada poręczne opakowanie, a w jego wnętrzu kryje się niespodzianka! W postaci zatopionego...listka, tak listka :) Możecie zobaczyć go na poniższym zdjęciu :)
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








